O co kaman?


Dzień dobry wszystkim. Nazywam się Eśka i jakiś czas temu popełniłam komiks na podstawie opka o Alic zanalizowanego przez Niezatapialną Armadę Kolonasa Waazona. Przyszło mi do głowy, żeby publikowane wcześniej na forum analizatorskim dzieUo opublikować ponownie, tym razem na swoim własnym blogasku. Tutaj też będą się pojawiać (mam nadzieję) moje kolejne wariacje na temat opek i analiz. Pierwsze odcinki wyglądają strasznie źle, ale nie bójcie się, dalej jest tylko bardzo źle.

Komiks pojawia się w poniedziałki lub wtorki, zależnie od weny i nastroju aŁtorki.

A zdjęcia słodkich margajów do galerii możecie przesyłać mi na esia221@gmail.com ;)

19 listopada 2013

Półdruid, półharpia. Część siódma.

Koniec z Półharpią (analiza ta)! A za tydzień zapraszam na bloga, na recenzjo-analizo-komiks (a raczej jego pierwszą część) pewnej książki, której tytułu jeszcze nie zdradzę. Trzymajcie kciuki, żebym się wyrobiła!

EDIT: Jeśli ktoś jest ciekaw mojej Liebster Awardowej notki, zapraszam tutaj.


7 komentarzy:

  1. Mocny finał, winszuję. Babka wychodząca z druida to czysty geniusz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wampirze krwinki, babka wyzhodząca z druida, brodata Hermiona i Harry jednorożec, są świetni!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiejszy (wczorajszy już w zasadzie) margajek jest wyjątkowy. Co kadr, to perełka. Urzekło mnie to, co poprzedniczki, ale moim faworytem jest, nie wiem czemu, krzywa morda Harry'ego, który podejrzewał, że nie jest człowiekiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. O losie, poryczałam się ze śmiechu bo co kadr, to perełka. Mnie osobiście urzekło zaklęcie zimnej wody, wygląda bardzo groźnie! Choć radosna babka wychodząca z druida też cudowna!
    A Liebsterowe pytania są dostępne tutaj: http://neoon.blox.pl/2013/11/Liebster-Award-i-pytania-na-ktore-postaram-sie.html =)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wampirze krwinki na prezydenta! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny margaj!
    Zgadzam się z poprzednikami co do wspaniałości tego odcinka. Dodam jeszcze, że świetne przedstawienie Rona po przemianie - rudy, piegowaty wampir mnie zabił (tak samo jak z resztą krwinki).
    Ponadto trzymam kciuki, muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie oczekiwałam początku tygodnia z taką niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń