O co kaman?


Dzień dobry wszystkim. Nazywam się Eśka i jakiś czas temu popełniłam komiks na podstawie opka o Alic zanalizowanego przez Niezatapialną Armadę Kolonasa Waazona. Na tym blogu znajdziecie moje wariacje na temat tej i kilku innych analiz oraz moje własne komiksoanalizy (głównie książek Katarzyny Michalak).

18 marca 2014

Komiks na podstawie "Lata w Jagódce" Katarzyny Michalak - część druga

Dzień dobry! Mamy wtorek, więc wracam z kontynuacją "Lata w Jagódce", tym razem nawet udało mi się wyskrobać więcej.

Czarne teksty pochodzą, z oryginału, czerwone ode mnie.

Zapraszam do indżojowania.


I jeszcze bonusowy cytacik z dzieła, zamieszczony przed informacją o bezpłatnym stażu w zoo i pracy przez resztę dni na kasie: "Gabriela nie była wprawdzie bezrobotna, nie wyobrażała sobie, że ona, dwudziestoośmioletnia, zaradna - bo przecież to, że była ślepa jak kret i miała powyginaną nogę, nie czyniło jej niezdolną do jakiejkolwiek pracy - mogłaby resztę życia żerować na cioci emerytce. Znała takich, którzy nadal, po studiach, pasożytowali na rodzicach, dziadkach, kuzynach, czy wreszcie małżonkach, nawet specjalnie się nie tłumacząc z bycia wielką bezużyteczną hubą, Gabriela jednak, gdy tylko otrzymała dyplom, ruszyła na poszukiwanie pracy."

PS: W dalszej części "Lata..." pojawia się sporo motywów patriotycznych, które sprawiły, że mam dziwną ochotę napisać trzecia część opka z takimi motywami właśnie. Powstrzymajcie mnie.

10 komentarzy:

  1. Malina mi się podoba. Widzi, w czym ma problem i próbuje zmienić swoją sytuację w sposób sensowny, w przeciwieństwie do takiej idiotki-Lilianki. Zakład, że będzie Złą i później okaże się, że kopie małe szczeniaczki, czy coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malina jest pierwszą postacią, którą lubię, z całej twórczości Michalak. Dar tworzenia suk (Liliana) i przesłodzonych dziewuszek (Gabrysia) to ta kobieta ma.

      Usuń
  2. Komiks zabójczy, ale: piiiiiiiiiiisz trzecią część opka :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;_; Lud się domaga, trzeba tworzyć.
      Boru, jak to będzie bolało.

      Usuń
  3. Nie rozumiem jak można wytrwałą dziewczynę, UCZCIWĄ PRACĄ dążącą do spełniania swoich marzeń i zaspokajania potrzeb, przedstawiać jako jakieś monstrum. Że nie oddawała kasy matce. Dziewczynka w wieku szkolnym, która po prostu chciała mieć nowe książki. Straszne.
    BTW, zastanawiam się, czy moja mama nie podpadła jakoś aŁtorKasi - nazwisko bardzo podobne, imię różniące się jedną głoską.

    Kadrem komiksu jest Wisełka-smakoszka z apetytem na tartą bułkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie chcę nic mówić, ale teraz większość ludzi pracuje na studiach, więc skoro Gabriela tak bardzo nie chciała pasożytować, to mogła się wysilić i wpaść na ten niesamowity pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, to byl piekny komiks :D Pisz opowiadanie, pisz koniecznie!
    Nie do konca lapie jak mozna w jednym zdaniu napisac, ze Malwina nie byla madra a w drugim, ze byla inteligentna i miala najlepsze stopnie, i plan (skuteczny) na zycie. Bulki w wisle nawet nie bede probowac zrozumiec :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie celowo nie chlastałam tego cytatu ani trochę. Przeczenie sobie w kolejnym napisanym zdaniu! Zwykle choć z dziesięć stron upłynęło, zanim autorka zapomniała o czym pisała.

      Usuń
    2. Bo Malina nie była mądra, była chłodno-robocio inteligentna, brakowało jej mondrości rzyciowej potrzebnej każdej kobiecie, jak np. jak złapać faceta na ciążę.

      Usuń
  6. Malina w stylu gangsta jest zachwycająca!
    Słyszałam niejednokrotnie, że w książkach AutorKasi jest za dużo cukru i lukru, ale myślałam, że to przenośnia. A tu masz: narkoleptyczka uzależniona od cukru, niedźwiedź łykający cukier jak koń, nawet Wisła łasa na cukier. Od tego naprawdę można dostać mdłości...

    OdpowiedzUsuń