O co kaman?


Dzień dobry wszystkim. Nazywam się Eśka i jakiś czas temu popełniłam komiks na podstawie opka o Alic zanalizowanego przez Niezatapialną Armadę Kolonasa Waazona. Przyszło mi do głowy, żeby publikowane wcześniej na forum analizatorskim dzieUo opublikować ponownie, tym razem na swoim własnym blogasku. Tutaj też będą się pojawiać (mam nadzieję) moje kolejne wariacje na temat opek i analiz. Pierwsze odcinki wyglądają strasznie źle, ale nie bójcie się, dalej jest tylko bardzo źle.

Komiks pojawia się w poniedziałki lub wtorki, zależnie od weny i nastroju aŁtorki.

A zdjęcia słodkich margajów do galerii możecie przesyłać mi na esia221@gmail.com ;)

18 marca 2014

Komiks na podstawie "Lata w Jagódce" Katarzyny Michalak - część druga

Dzień dobry! Mamy wtorek, więc wracam z kontynuacją "Lata w Jagódce", tym razem nawet udało mi się wyskrobać więcej.

Czarne teksty pochodzą, z oryginału, czerwone ode mnie.

Zapraszam do indżojowania.


I jeszcze bonusowy cytacik z dzieła, zamieszczony przed informacją o bezpłatnym stażu w zoo i pracy przez resztę dni na kasie: "Gabriela nie była wprawdzie bezrobotna, nie wyobrażała sobie, że ona, dwudziestoośmioletnia, zaradna - bo przecież to, że była ślepa jak kret i miała powyginaną nogę, nie czyniło jej niezdolną do jakiejkolwiek pracy - mogłaby resztę życia żerować na cioci emerytce. Znała takich, którzy nadal, po studiach, pasożytowali na rodzicach, dziadkach, kuzynach, czy wreszcie małżonkach, nawet specjalnie się nie tłumacząc z bycia wielką bezużyteczną hubą, Gabriela jednak, gdy tylko otrzymała dyplom, ruszyła na poszukiwanie pracy."

PS: W dalszej części "Lata..." pojawia się sporo motywów patriotycznych, które sprawiły, że mam dziwną ochotę napisać trzecia część opka z takimi motywami właśnie. Powstrzymajcie mnie.

10 komentarzy:

  1. Malina mi się podoba. Widzi, w czym ma problem i próbuje zmienić swoją sytuację w sposób sensowny, w przeciwieństwie do takiej idiotki-Lilianki. Zakład, że będzie Złą i później okaże się, że kopie małe szczeniaczki, czy coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malina jest pierwszą postacią, którą lubię, z całej twórczości Michalak. Dar tworzenia suk (Liliana) i przesłodzonych dziewuszek (Gabrysia) to ta kobieta ma.

      Usuń
  2. Komiks zabójczy, ale: piiiiiiiiiiisz trzecią część opka :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;_; Lud się domaga, trzeba tworzyć.
      Boru, jak to będzie bolało.

      Usuń
  3. Nie rozumiem jak można wytrwałą dziewczynę, UCZCIWĄ PRACĄ dążącą do spełniania swoich marzeń i zaspokajania potrzeb, przedstawiać jako jakieś monstrum. Że nie oddawała kasy matce. Dziewczynka w wieku szkolnym, która po prostu chciała mieć nowe książki. Straszne.
    BTW, zastanawiam się, czy moja mama nie podpadła jakoś aŁtorKasi - nazwisko bardzo podobne, imię różniące się jedną głoską.

    Kadrem komiksu jest Wisełka-smakoszka z apetytem na tartą bułkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie chcę nic mówić, ale teraz większość ludzi pracuje na studiach, więc skoro Gabriela tak bardzo nie chciała pasożytować, to mogła się wysilić i wpaść na ten niesamowity pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, to byl piekny komiks :D Pisz opowiadanie, pisz koniecznie!
    Nie do konca lapie jak mozna w jednym zdaniu napisac, ze Malwina nie byla madra a w drugim, ze byla inteligentna i miala najlepsze stopnie, i plan (skuteczny) na zycie. Bulki w wisle nawet nie bede probowac zrozumiec :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie celowo nie chlastałam tego cytatu ani trochę. Przeczenie sobie w kolejnym napisanym zdaniu! Zwykle choć z dziesięć stron upłynęło, zanim autorka zapomniała o czym pisała.

      Usuń
    2. Bo Malina nie była mądra, była chłodno-robocio inteligentna, brakowało jej mondrości rzyciowej potrzebnej każdej kobiecie, jak np. jak złapać faceta na ciążę.

      Usuń
  6. Malina w stylu gangsta jest zachwycająca!
    Słyszałam niejednokrotnie, że w książkach AutorKasi jest za dużo cukru i lukru, ale myślałam, że to przenośnia. A tu masz: narkoleptyczka uzależniona od cukru, niedźwiedź łykający cukier jak koń, nawet Wisła łasa na cukier. Od tego naprawdę można dostać mdłości...

    OdpowiedzUsuń