O co kaman?


Dzień dobry wszystkim. Nazywam się Eśka i jakiś czas temu popełniłam komiks na podstawie opka o Alic zanalizowanego przez Niezatapialną Armadę Kolonasa Waazona. Przyszło mi do głowy, żeby publikowane wcześniej na forum analizatorskim dzieUo opublikować ponownie, tym razem na swoim własnym blogasku. Tutaj też będą się pojawiać (mam nadzieję) moje kolejne wariacje na temat opek i analiz. Pierwsze odcinki wyglądają strasznie źle, ale nie bójcie się, dalej jest tylko bardzo źle.

Komiks pojawia się w poniedziałki lub wtorki, zależnie od weny i nastroju aŁtorki.

A zdjęcia słodkich margajów do galerii możecie przesyłać mi na esia221@gmail.com ;)

9 grudnia 2014

"Korwin - wolnościowiec z misją (wywiad rzeka z najinteligentniejszym polskim politykiem)" - Tomasz Sommer (część czwarta)

Tak, to już czwarta część wywiadu z najinteligentniejszym polskim politykiem. Jesteśmy w ponad połowie książki! Yay!

Jak obiecałam, zaczynamy od "Żydów, żydokomuny i antysemityzmu"

Tekst mój fioletowy, tekst wywiadu ciemnosiwy (Tomasz Sommer, za oryginałem, kursywą).

Uwaga, treści nie dla osób o wrażliwych nerwach.

- Na czym polega problem żydowski w Polsce Anno Domini 2009 i czy on w ogóle istnieje?
- Problem istnieje - co wiadomo stąd, że istnieje, Do tego nie są zresztą wcale potrzebni Żydzi. W USA mieli swego czasu problem UFO, choć UFO prawdopodobnie w ogóle nie ma... Nawet były demonstracje na ulicach, panika w niektórych miastach z powodu UFO.
W Polsce jednak istnieje również realny problem żydowski. Wyniknął on stąd, że Żydzi dzielą się na trzy rodzaje:
1) żydzi-ortodoksi - oni wyjechali dawno do Izraela lub zostali zamordowani przez Niemców;
Bo, jak wiadomo, Niemcy zabijali tylko ortodoksyjnych żydów.
2) Żydzi-kapitaliści - ci wyjechali dawno do Ameryki i gdzie indziej robić interesy;
Żydokapitalistów Niemcy zostawiali w spokoju. Żydokapitalistom za czasów Hitlera wiodło się jak nigdy.
3) Żydokomuna - najgorszy oddział komuny, bo to bardzo zdolni i inteligentni ludzie, ale opętani.
I na tym właśnie polega problem żydowski w Polsce. Że dzielą się oni na podgrupy.
- Żydokomuna - co Pan rozumie pod tym pojęciem? Co to jest ta żydokomuna?
- Żydokomuna to socjaliści, czerwoni - narodowości żydowskiej oczywiście - którzy wierzą, że wszystko powinno być kolektywne, trzeba dbać o dobry socjal, a wszystko załatwiają po znajomości.
Problem polega właśnie na tym, że żyją w socjalizmie. W Polsce w 2009 roku był socjalizm? W kapitalizmie Żydzi, nawet wywodzący się z tej grupy, nie są szkodliwi, bo jeden Żyd drugiemu Żydowi nie sprzeda swojego towaru poniżej ceny - a jeżeli nawet sprzeda, to tylko na tym straci. Dlatego tak pragnie socjalizmu - wtedy to dopiero będzie miał zyski. Natomiast jeśli Żyd jest na posadzie państwowej, to drugiemu Żydowi może coś załatwić. Bo w kapitalizmie nie istnieją posady państwowe. W socjalizmie wszystko się załatwia. W socjalizmie Żydzi są niebezpieczni, natomiast w kapitalizmie nikomu nie przeszkadzają, budują państwo razem z innymi - w związku z czym Żyd w kapitalizmie nie jest groźny.

Pomijam rozważania na temat przynależności Juliana Stryjkowskiego do żydokomuny.

O, zaczyna się to, co uczyniło ten właśnie rozdział moim ulubionym. 
Sommer, wierzący w idee "patriotyzmu żydowskiego", czyli tego, że Żydom jest wszystko jedno, w jakim kraju żyją, twierdzi, że Żydzi stanowią zagrożenie i stara się wyciągnąć od Korwina potwierdzenie swojej tezy. Oprócz tego uważa, że naturalnym jest, że grupa ludzi bardziej inteligentnych (za takich uważa Żydów) stanowi zagrożenie dla każdej innej grupy i eliminacja inteligentniejszych jest "wymianą elit w ostrej formie". Korwin zaś przekonany jest, że monarchia jest rozwiązaniem wszystkich problemów narodowościowych, bo król nie wymaga patriotyzmu tylko płacenia podatków. Panowie powtarzają swoje poglądy na zmianę.
- Ale problem z Żydami np. w Niemczech wynikał w dużej mierze z tego, że zajęli oni pewne określone stanowiska i tak naprawdę to, co robił Hitler czy jego partia, to była wymiana elit w ostrej formie. Żydzi z pewnych przyczyn przestali zajmować się tym, czym zajmuje się większość społeczeństwa, tylko zajęli się bardzo konkretną działalnością. Tak się zdarzyło, że w wyniku rewolucji przemysłowej ta działalność zaczęła przynosić największe zyski i oni nagle znaleźli się w elicie finansowej, kupieckiej, bankowej itd. Nastąpiła wymiana elit, a punktem zapalnym była opisana powyżej sytuacja. Czy zauważa Pan tego typu punkt zapalny w Polsce?
Doprawdy, co w tym dziwnego, że kiedy w moim kraju ktoś obcej narodowości zajmuje wysokie i dobrze płatne stanowisko, to chcę go zabić?
- Ja jestem monarchistą i uważam, że dowolna grupa może zająć dowolne stanowisko. Póki jest król, który jest suwerenem, problemy narodowościowe nie istnieją; gdy nie ma króla, natychmiast się zaczynają, bo jeden naród chce decydować o innym.
W kraju demokratycznym dowolna grupa nie ma prawa zająć dowolnego stanowiska. Póki jest władza wybrana w wyborach powszechnych, będą istnieć problemy narodowościowe; gdy pojawia się król, problemy narodowościowe natychmiast się kończą, bo żaden naród nie chce decydować o innym.
Natomiast czy w Polsce widać ten problem? Pewnie, że trochę widać. I najlepszym sposobem, by uniknąć jego konsekwencji, jest powrót do monarchii. Powtarzam jeszcze raz: w Polsce państwo zajmuje się w 99 procentach sprawami, którymi zajmować się nie powinno, jak np. gospodarką.
Gdzie jest powiązanie między problemem żydowskim, a problemem zajmowania się przez państwo gospodarką - też nie wiem. Może pierwsze w tej wypowiedzi nawiązanie do pytania? Bo, jeśli pamiętacie, to Sommer mówił o punkcie zapalnym, jaki stanowi stanowienie przez żydów elity kupieckiej.
Trudno się dziwić, że jeżeli mamy Żyda-kapitalistę, to on chce dorabiać się na państwowym, bo tak jest łatwiej. Problem polega na tym, że państwo może mu coś załatwić, więc on je wspiera i wykorzystuje. A jak państwo się przeciw niemu zwróci, to jest wielkie zdziwienie. Niemiecki żydokapitalisto - mogłeś się tego spodziewać. Na cholerę było zarabiać? Nie wiedziałeś, że jesteś Żydem i poza monarchią stanowisz problem narodowościowy, a dobrze zarabiając - punkt zapalny ostrej wymiany elit? Gdyby państwo nie mogło nic załatwić ani żydowi, ani katolikowi - to by nie było problemu. Dlaczego według Korwina państwo bez monarchii więcej załatwia żydowi niż katolikowi - nie dowiemy się. Członek-Założyciel UPR, śp. Stefan Kisielewski, zawsze mówił: "Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności... nieznane w żadnym innym ustroju". Dlaczego znowu mam wrażenie, że Korwin przekonany jest, że w 2009 roku w Polsce panował socjalizm? 

E: Teraz już wiem, że według Korwina i w USA panuje socjalizm, więc moje zdziwienie polskim socjalizmem w 2009 było nieuzasadnione.

Wycinam poglądy Staszica na temat Żydów. Chciał on, aby żaden Żyd nie mógł się ożenić, zanim nie wyuczy się rzemiosła, aby odstręczyć ich od próżniackiego życia.

- W dodatku faktem niezaprzeczalnym, naukowo stwierdzonym, jest to, że Żydzi, zwłaszcza aszkenazyjscy, mają średnio wyższą inteligencję od innych narodowości. W związku z tym jeśli oni tworzą pewnego rodzaju kastę, to osiągają przewagę. Rasista Hitler, tworząc doktrynę walki z Żydami, jakby próbę zwyciężenia jednej rasy przez drugą rasę, w pewnym sensie zaproponował całkiem racjonalny i demokratyczny program. Naturalną przewagę pewnej grupy odczytywał jako zagrożenie.
Rasista Hitler, tworząc doktrynę walki z Żydami, jakby próbę zwyciężenia jednej rasy przez drugą rasę, w pewnym sensie zaproponował całkiem racjonalny i demokratyczny program.  
Jakby próbę zwyciężenia jednej rasy przez drugą rasę - całkiem racjonalny i demokratyczny program.
Racjonalny i demokratyczny program.


Przepraszam, ale CO? 
CO, co jest demokratycznego i racjonalnego w przezwyciężaniu jednej rasy przez drugą, bo jej przewaga stanowi zagrożenie. CO.
Naprawdę, naprawdę powstrzymuję się teraz przed wiązanką przekleństw.
- Jeśli odczytywałby Pan to jako zagrożenie, powinien Pan zrobić pewne kroki na poziomie narodowym, aby reszta narodu dociągnęła do tego wysokiego poziomu. Wymordowanie czy wyrzucenie jakiejś grupy jest ze szkodą dla państwa, a nie państwu pomocne.
Panie Sommer, jeśli wypowiedź Korwina przy pańskiej wypowiedzi brzmi rozsądnie, to źle to świadczy o pańskiej wypowiedzi.
Myślę, że gdyby w III Rzeszy większą rolę odgrywali Żydzi, to pewnie Niemcy wygraliby wojnę. Odpowiedni dowcip z 1935 roku brzmiał tak: Nauczyciel pyta - Hans, powiedz, dlaczego Niemcy przegrały wojnę światową? Janek: - bo w intendenturze byli Żydzi; Żydzi rozkładali zasoby armii - i dlatego Niemcy przegrały wojnę. Nauczyciel: - Dobrze... Georg, dlaczego Niemcy przegrały wojnę? - Jurek: Bo w ministerstwach byli Żydzi, Żydzi zamiast uczciwie rządzić, osłabiali naszego ducha narodowego - i dlatego Niemcy przegrały wojnę. Nauczyciel - Dobrze... Samuel, dlaczego Niemcy przegrały wojnę? Szlomka: - Bo w Sztabie Generalnym nie było Żydów! - Kłamiesz! W niemieckim Sztabie Generalnym nie było Żydów! Szlomka ze łzami w oczach: Właśnie mówiłem, że w Sztabie Generalnym nie było Żydów - i dlatego Niemcy przegrały wojnę...

Pomijam fragment o patriotyzmie żydowskim i chrześcijańskim. Polega on na tym, że Żydom nie robi różnicy, w jakim kraju mieszkają.

- Czy to [bezproblemowe przyjmowanie rosyjskich paszportów przez Żydów za czasów zaborów] jednak nie świadczy o tym, że tego typu wyodrębniona grupa, w dodatku o wysokiej inteligencji i dużych zasobach, stanowi jednak dla państwa określone zagrożenie? Tym bardziej, że im naprawdę wszystko jedno, czy są we Francji, czy w Niemczech, czy na Słowacji, czy w Czechach? Pytam ciągle o argument Hitlera.
Naprawdę, panie Sommer? Naprawdę obrał pan sobie za cel usprawiedliwianie Hitlera? Holocaust spoko, bo żydzi byli niepatriotyczni i inteligentni? Naprawdę?
- Nie do końca jest im wszystko jedno, dlatego, że oni włożyli pełen wysiłek w naukę języka polskiego, a więc nie jest im tak wszystko jedno. W dodatku mieli polskich pracowników czy najemców mieszkań. Nowych by łatwo nie znaleźli.
Znowu, panie Sommer. Korwin mówi rozsądniej od pana. Nie wstyd panu?
- Stryjkowski mówił nie tylko w jidysz, ale też po polsku, jednak wielu jego ziomków nie mówiło po polsku i wcale im to nie przeszkadzało. Dla nich naprawdę nie było różnicy, czy to Polska, czy Austria...
Uzyskałem odpowiedź na pytanie, ale nie zgadza się ona z moją tezą? Zapytam jeszcze raz.
- Ale mnie ich polski patriotyzm w gruncie rzeczy nie jest potrzebny. Chcę, żeby płacili podatki na armię zawodową. Ja będę się starał, żeby w Polsce mieli dobre warunki, mniejsze podatki niż mieli gdzie indziej, by mieli gdzie dzieci wychowywać i mogli to robić w wierze, w jakiej chcą.
Co jest możliwe tylko w monarchii.
Nie widzę jednak powodu, żeby w ogóle się nimi specjalnie przejmować. Choć oczywiście znany jest przykład Stanów Zjednoczonych, gdzie ludność żydowska bardzo sprawnie opanowała media i w związku z tym polityka Stanów Zjednoczonych jest taka, jaka jest, ale to jest źle dla nich samych, choć tego może nie rozumieją, bo prędzej czy później jakiś postępowiec będzie chciał ten problem rozwiązać...
No tak - dobrze zarabiający Żydzi = punkt zapalny.
- No tak, tutaj wracamy do oświeceniowca Staszica...
W jaki sposób?
- Ale co innego można robić, jeżeli jest demokracja. Jeżeli ma Pan monarchię, to takie coś jak problem żydowski i antysemityzm w ogóle nie występuje.
Oczywiście.
Ci Żydzi, którzy popierali demokrację, niech zrozumieją w końcu, co robili! Wywołali Holocaust. Za monarchii nie było Holocaustu. Choć trzeba przyznać, że te wszystkie prześladowania są też przyczyną wyższej inteligencji Żydów. Noble dostają nie uczeni z Izraela, tylko Żydzi z Ameryki - zauważył Pan? Jeżeli są prześladowania, to głupi Żydzi giną, a mądrzy przeżywają. Najlepiej byłoby dla narodu, gdyby był prześladowany - oczywiście nie do zupełnego wyniszczenia.
Różnicy szukałabym raczej w poziomie rozwoju naukowego obu państw. Ale to ja. 
Maria Skłodowska-Curie dostała Noble we Francji - to dowód na pozytywne oddziaływanie prześladowań na naród polski.


 - No, to jest Pana teza oczywiście. Znany libertariański socjolog, Charles Murray, szczegółowo zajął się w 2007 roku tym problemem na łamach żydowskiego pisma "Commentary" [Charles Murray, "Jewish Genius", "Commentary", kwiecień 2007]. On z taką tezą też oczywiście dyskutuje. Mówi, że być może coś jest na rzeczy, ale to nie do końca jest prawda, dlatego, że w krajach Europy Środkowej mamy dwie narodowości podlegające prześladowaniom - oprócz Żydów mamy Cyganów, którzy podlegają tym samym procesom, ale z kolei poziom inteligencji idzie u nich w dół. Jeśli więc dane empiryczne wskazują, że jakiś proces prowadzi do sprzecznych skutków, to najprawdopodobniej po prostu do nich nie prowadzi w ogóle.
A może, skoro mówimy o prześladowaniach, weźmiemy pod uwagę fakt, że nie zawsze najmądrzejsi przeżywają, bo to zależy raczej od szczęścia? Że mądrość wcale nie musi być dziedziczna? Milion innych czynników?
- Nie moja teza, a śp. Roberta Nozicka. A w Polsce było prześladowanie Cyganów?!?
Wcale nie siedzieli w obozach razem z Żydami i Polakami, wcale.
- Za Hitlera był taki sam holokaust Cyganów jak Żydów, Tak. tylko, jak wiadomo, Cyganie akurat nie mają wybitnych pisarzy, artystów, noblistów - więc nikt o tym nie mówi, bo kogo to obchodzi. Co więcej - Murray stawia tezę, że jeśli w momencie prześladowania, czyli pogromu, Żyd idzie pod szablę Kozaka, to jego inteligencja nic już nie pomoże. Z reguły o tym kto przeżyje, a kto nie, decyduje przypadek. Tak. Ostatecznie Murray dochodzi do wniosku, że przyczyną takiej selekcji było wprowadzenie przymusowego, powszechnego szkolnictwa, co Żydzi zrobili jako pierwsi. W pierwszym wieku po Chrystusie pojawił się w Palestynie obowiązek szkolny dla chłopców i wszyscy Żydzi zaczęli posyłać dzieci do szkół, w związku z czym wszyscy byli piśmienni. Nie każdy oczywiście rozumiał, co czytał, jednak wpłynęło to na zajęcie się przez nich określonymi zawodami - nazwijmy to, inteligenckimi. Odeszli od rolnictwa. Poza tym zostali wygnani przez Rzymian, więc nie mieli prawa używać ziemi i to raczej tego typu proces doprowadził do ich wysokiej inteligencji. W każdym razie - abstrahując od tego, jakie były przyczyny - Murray podkreśla, że przewaga intelektualna jest faktem i w dodatku ona jeszcze się zwiększa. O ile na początku dwudziestego wieku liczba noblistów pochodzenia żydowskiego wynosiła 10-20%, to w tej chwili sięga ponad połowy.
- Wynika to z tego, że w tej chwili bardzo wielu Żydów zajmuje wybitne pozycje na amerykańskich uniwersytetach.
Dawniej nie zawsze byli wpuszczani...
I teraz uwaga...
- No właśnie. Czy tego typu przewaga, taka znacząca przewaga, nie grozi ponownym wprowadzeniem w życie programu Hitlera?
Tak, Sommer po raz kolejny mówi o punkcie zapalnym, jaki stanowi grupa inteligentnych ludzi.
- Zagraża nam coś zupełnie innego. Następuje zarażenie się tą kulturą inteligenckości, której synonimem są Żydzi. Co. Wbrew pozorom np. optyka nie powstała w wyniku teoretycznych rozważań, tylko poprzez praktyczne próby i błędy. Prawdziwe wynalazki nie powstają z dedukcji - powstają z zaprzeczenia wiedzy. Żydzi, którzy dokonują odkryć, tak naprawdę nie dokonują ich w sensie rzeczywistym.
Ta inteligenckość jest obecnie strasznie modna, a tak naprawdę, do niczego nie prowadzi. W związku z tym grozi nam zarażenie się takim podejściem. W efekcie już dziś za mało Polaków uczy się rzeczy praktycznych.
Wbijając do głowy wiedzę teoretyczną, blokujemy prawdziwy rozwój.
Odkrycia i wynalazki biorą się z zaprzeczenia wiedzy, wiedza blokuje rozwój, a inteligenckość do niczego nie prowadzi. Dlatego właśnie największymi odkrywcami byli niewykształceni, uczący się rzeczy praktycznych, robotnicy. Przykłady idzie mnożyć: Kopernik, Newton, Curie, Einstein...
I czy Korwin sam nie powiedział przed chwilą, że Żydzi zaczęli zgarniać Noble, kiedy wpuszczono ich na uniwersytety?
Podejrzewam, że Korwin chciał powiedzieć, że młodzi ludzie masowo wybierają się na uniwersytety, a robić nie ma komu, ale pomieszał wszystko co się tylko dało.
I jaki związek z tym mają Żydzi?
Dmowski właśnie pogardzał takimi Żydami, którzy siedzą i myślą. Oni tez są oczywiście potrzebni, tylko nie mogą dominować. To jest właśnie ten problem: nie mamy monarchii, tylko demokrację - gdzie wszyscy mówią, ale mało co z tej gadaniny wynika.
No i znowu - jaki związek ma cała sprawa z Żydami? Dlaczego gardzić tylko Żydami, którzy zamiast robić, myślą? Gardźmy przedstawicielami wszystkich narodów.
Plus, monarchia lekiem na wszystkie problemy po raz kolejny.
- To jest oczywiście problem, ale czy nie większym problemem jest to, że Żydzi, mieszkając w danym kraju, są patriotami żydowskimi przede wszystkim, a nie patriotami tego kraju?
Tym bardziej, że im naprawdę wszystko jedno czy są we Francji, czy w Niemczech, czy na Słowacji, czy w Czechach?
Byyyyło.
- W tej chwili mamy w Polsce taki reżim, że w ogóle bardzo trudno być polskim patriotą. Ale nie wydaje mi się, żeby Żydów trzeba było wykluczać z Polskiego patriotyzmu. Ja miałem kochankę Żydówkę - nie będę wymieniał nazwiska, bo to znane nazwisko. Ona była aszkenazyjską inteligentką, potem profesorką na słynnym zagranicznym "uniwerku". I mówiła, iż to dobrze, że Hitler wymordował całą tę hołotę ortodoksów, którzy tylko kompromitowali Żydów. Widzi Pan, że Żydzi wzajemnie wcale nie muszą się kochać.
Żydzi po prostu wszystkich nienawidzą.
Dlaczego brak "patriotyzmu żydowskiego" oznacza patriotyzm polski? 


Fragment o "przemyśle Holokaustu" streszczę. ("Przemysł Holokaustu" polega na utrzymywaniu się z odszkodowań przez dzieci i wnuki ofiar prześladowań.)
To może wydawać się śmieszne, ale przecież ci ludzie są wpływowi. Ostatnio kupili sobie nawet byłego prezydenta, Aleksandra Kwaśniewskiego, który jest szefem jednej z należących do nich fundacji. W jaki sposób i po co - nie dowiadujemy się.
Korwin mówi o ubieganiu się o odszkodowania nie tylko przez Żydów, ale też Indian i Murzynów. Z tym, że trzeba uważać: dzisiaj można dostać odszkodowanie za wylanie samemu sobie gorącej kawy na kolana. To trzeba odbierać w takim kontekście.

- Prezydent Aleksander Kwaśniewski przepraszał za Jedwabne, prezydent Lech Kaczyński buduje Muzeum Żydów w Warszawie. W tym muzeum to zresztą afera godna Staszica. Założenie było takie, że Żydzi dostaną działkę, zbudują budynek, stworzą ekspozycję, a państwo będzie "tylko" ładowało środki na utrzymanie. Skończyło się na tym, że państwo dało działkę, państwo zbuduje budynek, da na ekspozycję i utrzymanie, a Żydzi spłacą jakieś uroczystości związane z otwarciem. A otwarcie za dwa lata, zobaczymy, jak będzie. Czy przypadkiem i w tym punkcie nie nastąpi jakaś zmiana? Czy oznacza to, że nasi politycy uginają się wobec tego typu moralnych szantaży? 
- Ja uważam, że przyczyną jest brak monarchii. A co innego? Aby zrobić taką hucpę, musieliby przekupić monarchę, co nie jest proste. Natomiast w tym momencie przekupić kilku posłów, to żaden problem. Monarchę przekupić jest ciężko. Król włada potężnym państwem i w takie interesy po prostu nie wchodzi. Ciężko jest przekupić człowieka, który ma sporo pieniędzy. W dodatku ten król musiałby im to zafundować z własnych pieniędzy. Czyli na monarchii nic by nie zbudowano, bo król musiałby to budować z własnych pieniędzy.

Pomijam fragment o amerykańskich Żydach.

- Cały czas wracam do jednego tematu. Żydzi stanowią pewną część odrębną w całości poszczególnych państw. I im naprawdę wszystko jedno czy są we Francji, czy w Niemczech, czy na Słowacji, czy w Czechach. Jak tego typu problem można w ogóle rozwiązać? Czy np. polityka w Polsce ma być Staszicowska, czy ma być asymilacyjna, czy prożydowska - jak obecnie?
- Ja jestem za tym, żeby nie było żadnej polityki. Jestem zwolennikiem uniemożliwienia władzy zajmowania się kwestiami narodowościowymi. Władza powinna być niedemokratyczna i wtedy problem znika. 
Ciekawa jestem, o ile krótszy byłby ten rozdział, gdyby usunąć z niego wszystkie "monarchia lekiem na wszystko" i "patriotyzm żydowski inteligentnych Żydów stanowi punkt zapalny, pytam o argument Hitlera".
- No nie do końca. Przecież Izabela Katolicka, wybitna królowa przecież. Żydów wyrzuciła. Rosyjscy carowie najpierw Żydów nie wpuszczali w głąb Rosji, a potem zezwalali na pogromy...
- No, Stalin był antysemitą, ale specjalnie Żydów nie tępił...
Mój argument o wyższości niedemokratycznych rządów obalono. Mimo to spróbuję go ratować przykładem Stalina.
- Dopóki nie chcieli przyjechać na Krym.
- Jak to?
Choć nie mam pojęcia, o czym mówię.
- Salomon Michoels, aktor i szef sowieckich Żydów, zaproponował podobno Stalinowi po wojnie, by nową żydowską republikę zlokalizować na Krymie. Stalin doszedł do wniosku, że Żydzi przegięli i postanowił się za nich zabrać. Zaczął od samego Michoelsa, który zginął podczas występu na Białorusi.
- Nie znam psychologii towarzysza Stalina. Władze polityczną powinna sprawować jednostka. Jeżeli ta władza nie będzie podejmowała żadnych decyzji dotyczącej gospodarki i narodowości, to i Żydzi nie będą mieli problemu. Sądzę, że gdyby jakiś Łotysz zażądał tego samego, to też mogłoby się dlań smutno skończyć.
Zgodzę się z obalającym, ale dalej będę wierzył w mój argument. Kojarzy mi się z "jakby nie było, będę się upierał" z poprzedniego odcinka.
- Ale wie Pan, dlaczego Izabela Katolicka dokonała wyrzucenia Żydów z Hiszpanii?
- Chciała zabrać im majątki.
- Majątki oczywiście też, bo dlaczego miałaby nie zabierać w tej sytuacji - natomiast oczywiście zarzut był ten sam: podwójnej lojalności. Bo dla tamtejszych Żydów było wszystko jedno, czy rządzą chrześcijanie czy muzułmanie - wszystko goje. Im naprawdę wszystko jedno czy są we Francji, czy w Niemczech, czy na Słowacji, czy w Czechach. Były takie przypadki, że gdy muzułmanie wracali do niektórych miast podbitych przez Izabelę, to żydowska elita miejska natychmiast opowiadała się za drugą stroną - i z tego względu postanowiono ją wymienić. Była to wymiana elit w ostrej formie, której punktem zapalnym był patriotyzm żydowski inteligentnych Żydów.
Ile moooożnaaa.


Wycinam fragment, w którym Korwin po raz... kolejny mówi, że gdyby on był niedemokratycznym dyktatorem, problem narodowościowy by nie istniał, bo nie wymagałby od żydów patriotyzmu, tylko płacenia podatków.

Wycinam też fragment o indiańskich rezerwatach.

- Na koniec klasyczne pytanie: czy Żydzi rządzą światem?
- Oczywiście nie. Rządzą w dużej mierze polityką Stanów Zjednoczonych - to widać. Mają wpływy w bankowości - to wiadomo. Ale już w Europie Zachodniej na przykład przez dużą część lewicy są źle widziani. Bo Europa Zachodnia kocha Palestyńczyków. A oprócz tego są przecież Chiny, Rosja i inne kraje, w których wpływów dużych nie mają. Tak więc to przesada, aczkolwiek ich pozycja jest bardzo silna i trzeba to brać pod uwagę.
Zabrakło mi w podsumowaniu czegoś o monarchii.

Przechodzimy do kolejnego rozdziału; "Rusofilia, rusofobia". Tutaj będę po prostu cytować.

Bardzo zły stosunek mam do Rosji sowieckiej, ale i tu też wyróżniam dwa okresy. Okres bolszewicki, do którego mam skrajnie negatywny stosunek - żeby nie powiedzieć: nienawistny. I stalinowski - bo Stalin jednak był przewidywalny, a mordował głównie bolszewików...
Czy naprawdę Korwin po raz drugi broni Stalina?
Ci wszyscy ukraińscy bolszewicy...

Lenina nawet nie poinformowano o wybuchu tzw. rewolucji październikowej!! 
Mam silne skojarzenie z Hitlerem, który nie wiedział o Holocauście.

Te państwa [Czeczenia, Dagestan, Inguszetia, Osetia Północna, Kabardyno-Bałkaria i inne republiki północnego Kaukazu] są na garnuszku Rosji. Rosja do nich dopłaca. Obiektywnie zresztą do PRL Rosja też dopłacała - z tym, że (powtarzam) szkody, jakie nam Rosjanie wyrządzili, na pewno znacznie przekroczyły te dopłaty. Podobnie jest zresztą z dopłatami z Brukseli...
Zapewne szkody, jakie czyni nam Unia Europejska, też znacznie przekraczają dopłaty z Brukseli.

Gdyby więc oderwać od Związku Sowieckiego Białoruś, Litwę i Ukrainę - to ZSRR przestałaby być naszym sąsiadem - a więc stosunki by się znacznie poprawiły. Działając w kierunku oderwania tych krajów od ZSRR, działam więc na rzecz umocnienia przyjaźni ze Związkiem.
Niesamowita logika.

- Logika faktów wskazuje jednak, że to była jakaś rosyjska prowokacja [sprawa Gruzji i Osetii].
- Istnieje też taka koncepcja, że Amerykanom na wojnie zależało, bo wtedy w sondażach McCain dogoniłby Obamę. I tak się stało, tyle że na krótko, bo przyszedł kryzys finansowy w USA. Tak więc cała ta akcja okazała się nikomu nie potrzebna.
Ja po prostu nie rozumiem tego.

Niemcy są państwem nienormalnym. Ameryka jest państwem nienormalnym w tej chwili. Państwo normalne to jest takie, w którym przywódca może coś zrobić. Jak państwo Stalinowskie. Prezydent Ameryki nie bardzo może. Rosja ma u mnie plus, bo tam demokracja jest mniej demokratyczna. Fałszowanie wyborów u Korwina zawsze na propsie.

- Ja bym jednak czasów carskich nie idealizował.
- Oczywiście każdy ustrój i władca ma swoje wady.
Jakby się zastanowić, to i Stalin nie był idealny.

Rozmawiałem na ten temat z panem Lechem Wałęsą, gdy był prezydentem. Chciałem go przekonać, żeby Polska kupiła od Ukrainy broń jądrową - wtedy były takie możliwości. P. Wałęsa zaczął o tym gadać publicznie i sprawa upadła. A mogło to się odbyć poza Rosją. Skoro p. Wałęsa zdołał upić p. Borysa Jelcyna i wydobyć odeń zgodę na wstąpienie Polski do NATO - to może można było coś w ten sposób załatwić z ówczesnymi władzami Ukrainy.
A ten fragment jest po prostu ciekawy.

Rozdział ostatni dzisiaj; "Niemcy".

Pomijam fragment o sprawie korytarza do Gdańska, która była do załatwienia.

- Nie sądzi Pan, że ostatnio, to znaczy od upadku komuny w 1989 roku, o Niemczech w Polsce mówi się w zasadzie tylko dobrze? Propaganda "Polski-ofiary" zmieniła oficjalnego kata z Niemców na Rosjan? A gdy mówi się o zbrodniach niemieckich, to są one co najwyżej "nazistowskie"...
- Jest to kwestia objęcia władzy nad Polską przez "Europejczyków" - tak jak dawniej przez Sowietów. Mało kto zdaje sobie sprawę z oczywistego skądinąd faktu, że Rosja do swoich kolonii oraz "demoludów" dopłacała (co nie znaczy, byśmy na byciu w RWPG zarabiali - gospodarka socjalistyczna polega na marnowaniu!). Mówiłeś o tym w poprzednim rozdziale, Korwin. W efekcie Rosja była - obok Białej Rusi i Ukrainy - najbiedniejszą republiką ZSRS - w sensie dochodów ludności! W zamian za to Rosjanie kupowali poczucie, że są hegemonem i Mocarstwem Numer Dwa na Świecie - co Rosjanom bardzo imponowało.
Dokładnie to samo jest z Niemcami: RFN dopłaca do Wspólnoty Europejskiej - a w zamian za to kupuje nadzieję bycia Czołowym Narodem Bratniej Rodziny Krajów Budujących Eurosocjalizm, czyli UE. Konsekwentnie nasi "Europejczycy z przekupu" podkreślają nieustannie przyjaźń z RFN - a dla równowagi wyolbrzymia wrogość wobec Rosji. Niedługo okaże się, że obóz w Oszwicach i Bieriozce zbudowali Rosjanie z pomocą Turków - jeśli Turcja nie wejdzie do UE oczywiście.
Porównanie ZSRR do Unii też już było. Nudno się robi. 

Pomijam fragment o agenturalnie przeprowadzonej zmianie myślenia o Niemczech w Polsce.
 
- Czy nie odnosi Pan wrażenia, które przynajmniej ja odnoszę, że ostatnio czujność wobec Niemiec została wśród Polaków stępiona?
- Jak się jest poddanym nieustannej propagandzie, to się jej ulega...
- UE powstała między innymi po to, by trochę "rozpuścić" Niemcy w Europie. Na ile ten zamiar się ziścił?
- Co znaczy "rozpuścić"? Po prostu nie rozumiem...
Jak cukier czy jak dziadowski bicz?
- To znaczy sprawić, że Niemcy będą czuli się bardziej Europejczykami i zapomną o projekcie dominacji w Europie. Staną się częścią szerszego systemu, a przestaną być niezależnym krajem i ściśle określonych interesach.
A Rosji czemu tak nie rozpuszczamy. I co w ogóle? Dać im władzę, żeby się nią zajęli i zapomnieli o projekcie przejęcia władzy?
- Hmm... Czy rozpuszczenie Rosjan w Związku Sowieckim coś dało? Polacy w każdym razie nadal twierdzili, że to w gruncie rzeczy dawna Rosja, tylko w innym kostiumiku. Mieli rację tylko w części - tej związanej z geopolityką, bo ta jest dość stabilna...
O, trzecie porównanie ZSRR do Unii.
- Jak szybko, Pana zdaniem, Niemcy mogą zmienić się z baranka w wilka? Czy ich słynny Urząd Ochrony Konstytucji i kontrolowane przez Amerykanów media nie są w stanie w razie czego temu zapobiec?
- Myślę, że Amerykanie już w tej kadencji p. Baracka Obamy zaczną wycofywać się z Europy.
W jaki sposób to zdanie stanowi odpowiedź na pytanie Sommera?


Pomijam fragment o Sejmie Czteroletnim i PRL. O wojnie prewencyjnej Piłsudskiego pomijam także. Oraz ten o rozważaniu sojuszu, który pomógłby nam w wojnie z Niemcami.


- Polska nie ma żadnego poważnego przedsiębiorstwa w Niemczech, a w Polsce Niemcy odpowiadają za prąd, ogrzewanie gazety i pół przemysłu. Czy nie sądzi Pan, że ta sytuacja jest niebezpieczna?
- Teoretycznie nie ma to znaczenia, jednak, jak mawiał pewien kardynał: "Po jednej stronie ulicy stoi klasztor męski, po drugiej - klasztor żeński; nie ma w tym nic złego... ale może być".
<3 Uwielbiam ten fragment. Niby odpowiedź ma związek z pytaniem, ale tak naprawdę nic nie wnosi. I nijak się ma do problemu. Autentycznie rozpłakałam się ze śmiechu.
Tak, wiem, że możecie nie wierzyć, że on naprawdę to powiedział. Proszę, oto dowód:


 
- Niemcy, jak wiadomo, nie wpuszczają np. obcych gazet; Brytyjczycy, którzy kupili jedną berlińska popołudniówkę, już ją odsprzedali, bo nie dawano im reklam, a Orlen w Niemczech poległ w dość dziwacznych okolicznościach. Czy nie świadczy to o tym, że w Niemczech po prostu pewne sektory traktuje się jako zamknięte dla obcych?
- Nie licząc "GIGA Sportu"... A poważnie: skutki gospodarcze tej polityki widać... Być może jednak Niemcy wolą być biedni, ale za to dominujący? A są biedni? Naród bogaty jest syty i nie pójdzie umierać, tylko głodni i wydziedziczeni chętnie ryzykują życiem - np. Palestyńczycy... Nie wykluczam, że klasa polityczna RFN chce świadomie zubożyć Niemców. A są zubożeni?
W każdym razie polityka RFN jest niejasna. Nie wiadomo co nią rządzi: nie wiadomo nawet (to chyba jedyny taki kraj!), czy główną sprężyną polityczną jest tam masoneria szkocka, czy Wielki Wschód.
A jak coś jest niejasne, to ja jestem podejrzliwy! 
Czyli przyznaje się pan, że przez cały rozdział nie miał pojęcia, o czym mówi. Aha.

Przypis: Na pierwszym obrazku dałabym zamiast bramy zdjęcia ciał ofiar obozów, a na drugim wychudzonych więzionych dzieci, ale nie chcę umieszczać ofiar Holocaustu obok autorów tak obrzydliwych słów wypowiedzianych na ich temat, to by było obraźliwe.

6 komentarzy:

  1. Kiedy następny margaj?

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki smutek, że komiksów brak :( jeśli nauka bardzo, to będziemy musieli przeżyć. Pozdrowienia i weny :)

    OdpowiedzUsuń